Książka w szkole

Badania pokazują, że większość młodzież szkolnej nie czyta lektur. Przeciętny gimnazjalista ogranicza się do przeglądania streszczeń w podręczniku. Im grubsza książka, tym gorzej. Młodym brakuje przede wszystkim wytrwałości. Już po pierwszych kilku stronach rezygnują z dalszego czytania. Poniekąd winne jest samo ministerstwo. Wiele pozycji z listy lektur nie nadaje się już dla współczesnego nastolatka. Dorastając w zupełnie innym świcie, młodzież nie potrafi zrozumieć przekazu niektórych książek… A nauczyciele nie radzą sobie z tłumaczeniem sensu lektury. Takie książki powinny znajdować się na liście lektur nadobowiązkowych. Szkoła kładzie bardzo duży nacisk na tradycyjne, trudne w odbiorze powieści. Natomiast literatury współczesnej praktycznie brak. Nawet w liceum! Młodzież powinna się uczyć również o aktualnych, bieżących problemach świata. A najlepszym obrazem danej epoki jest właśnie literatura. Warto już od podstawówki zaszczepiać w dzieciach miłość do książek. Im wcześniej przekonamy malucha do czytania, tym lepiej. Metoda zachęty sprawdza się znacznie lepiej od przymusu. Większość nastolatków nie czyta lektur w ramach buntu. Chcą w ten sposób zrobić na złość nauczycielowi bądź rodzicom. A tak naprawdę krzywdzą tylko i wyłącznie siebie.

Comments are closed.

© 2012 Gazeta Literacka