Literatura rozumu

W historii literatury pojawia się bardzo ciekawe zjawisko. Po każdej epoce klasycznej następuje okres romantyczny, czyli poświęcony ludzkiemu sercu i duszy. Specjaliści nazywają to zjawisko sinusoidą. Tak też przedstawia się rozwój literatury na przestrzeni dziejów. W pierwszej połowie dziewiętnastego wieku intensywnie rozwijał się romantyzm. Był to czas powieści grozy, nieszczęśliwych romansów oraz wierszy na temat ludzkiej egzystencji. Ale już w latach pięćdziesiątych aż do nowego milenium człowiek ponownie zwrócił się ku rozumowi. Nastała epoka pozytywizmu, czyli czas intensywnego rozwoju techniki. Filozofia ustąpiła miejsca naukom ścisłym i przyrodniczym. Nowym celem literatury była jej maksymalna użyteczność dla dobra społeczeństwa. Książki miały uczyć nowoczesnego sposobu myślenia, opartego na logice. Uczucia i romanse odeszły w zapomnienie. W każdej powieści autorzy przekazywali popularne wówczas idee. Bohaterami książek nie byli już kochankowie, duchy czy artyści. Nową, idealną postacią stał się inżynier, przedsiębiorca albo handlowiec. Prawie każdy utwór poruszał tematykę zmian społecznych, rozwoju technologii oraz nauki. Uczucia pojawiały się od czasu do czasu. Jak łatwo się domyślić, wkrótce czytelnicy mieli już dość dydaktyzmu literatury. Na horyzoncie rysowała się już nowa epoka, czyli modernizm.

Comments are closed.

© 2012 Gazeta Literacka